15 lipca 2010, 22:18

15 Lip

1) Rzadko zdarza się, żeby strach mnie paraliżował, albo wymuszał na mnie jakieś zachowania. Jednak moja arachnofobia przybrała podczas remontu formę skrajną. Po przestawieniu mebli i wanny te małe, złośliwe bestie rozbiegły się we wszystkie możliwe strony i tylko czekają, żeby mnie dotknąć, kiedy się tego nie spodziewam. Wystarczy mi sama świadomość, że gdzieś tu są, żeby co chwilę nerwowo otrzepywać głowę i widzieć pająki tam, gdzie ich nie ma (wspominałam, że są wszędzie?) Obstawiłam dom magicznymi płytkami za dychę, ale oprócz paru zdechłych much nie przyniosły efektu. Chyba powinnam się leczyć.
2) Źle sypiam. Przez te upały i przez to, że Rafał pracuje na nocki. (co w kontekście punktu pierwszego nie podoba mi się jeszcze bardziej, niż zwykle)
3) Udało nam się załatwić wyjazd nad morze. Tydzień w Rewalu, a później bardzo symboliczna dla nas pielgrzymka. Już się nie mogę doczekać! :)

Reklamy
%d blogerów lubi to: