12 czerwca 2010, 18:10

12 Czer

Wygląda na to, że wakacje nie będą w aż tak szalonym tempie, jakiego się spodziewałam. Większość formalności – zarówno weselnych, jak i mieszkaniowych, udało się nam załatwić teraz. Może nawet dam radę załapać do jakiejś sensownej pracy. Ważne, że oceny dopracowane, mieszkanie ogarnięte. Jeszcze tylko przeżyć ten tropik i hajlajf.

Ach, i pragnę tylko dodać, że zaczynam rozumieć dowcipy o teściowych…Jeśli ktoś, zgodnie z moimi przypuszczeniami, podmienił tą uroczą kobietę, którą znałam, to proszę się przyznać!

Reklamy
%d blogerów lubi to: