30 marca 2010, 15:02

30 Mar

Dziękuję za poświęcenie chwili. To nie było i nie jest dla mnie łatwe, ale wiem, że od przebiegu właśnie tej rozmowy zależało bardzo wiele. Dziękuję za każde słowo wypowiedziane i wysłuchane. Dziękuję za mądrość i tak ludzkie (a może nie-ludzkie właśnie?) spojrzenie. Dziękuję za pomoc i szansę na powrót, na nowy początek.

Wróć, moja duszo, do swego spokoju,
bo Pan ci dobrze uczynił.
Uchronił bowiem moje życie od śmierci,
moje oczy – od łez,
moje nogi – od upadku.
(Ps 116, 7-8)

Reklamy
%d blogerów lubi to: