16 sierpnia 2009, 21:32

16 Sier

Cały weekend podsumowuję krótkim, lecz jakże wymownym: Przysiecz rządzi! Urocze miejsce i zupełnie inne życie, niż u nas.

(A Luby wygrał dla mnie na festynie zieloną konewkę…siłą rzeczy teraz willa z ogródkiem ;))

Reklamy
%d blogerów lubi to: