26 stycznia 2009, 19:24

26 Sty

Emocji związanych ze studniówką ‚o9, nie jestem w stanie opisać. Bez żywej gestykulacji, entuzjazmu w głosie, wszystkie słowa będą zdecydowanie za małe. Dziękuję Ci za tą studniówkę i za Ciebie. Lubię myśleć, że jesteś jeszcze „na miejscu”. :)

W głośnikach master od puppets, tak wracając do starych fascynacji.
W kubku gorąca kawa – ciągle nie odespałam, i jedynie życiodajny, brunatny płyn jest w stanie utrzymać mnie na nogach.
W ręce pachnąca jeszcze nowością książka i to dla odmiany „nie-lektura”.
W głowie natłok myśli, związanych z tym, czy własnymi wyobrażeniami i emocjami, nie odrywam komuś skrzydeł.

Reklamy
%d blogerów lubi to: