28 lipca 2008, 23:21

28 Lip

Odświeżyłam sobie dzisiaj dyskografię Myslovitz. Często do nich wracam i za każdym razem znajduję coś, na co wcześniej w ich muzyce nie zwróciłam uwagi.

Jak nic znudzona światem wyrzucasz do kosza wczorajsze sny.
Szaro-nieśmiały dzień, zagląda spóźniony przez zamknięte drzwi.
W nieprzemakalny płaszcz ubierasz swe myśli nie mówiąc nic,
Przechodzisz obok znudzona, robiac dobra minę do pustej gry

Ostatni raz jak wolni kochankowie.
Ostatni raz wtuleni w szarość gwiazd.

Ktoś zabiera Cię kolejny raz, gdy już czuję, że mogę Cię mieć.
Strumień słów, przerywa mi dzień ferment myśli i ciała we mgle.

Ostatni raz jak wolni kochankowie.
Ostatni raz wtuleni w szarość gwiazd.

Reklamy
%d blogerów lubi to: