26 lipca 2007, 10:22

26 Lip

Oto jestem. :))
Do opisywania tego, co się działo przez ostatnie dwa tygodnie, nawet się nie ośmielę przymierzać, bo nie znam słów, które oddałyby tą atmosferę, tych ludzi…Wiem tylko, że to było najlepsze, co mnie do tej pory spotkało i dużo pozytywnych emocji we mnie teraz. Może i moje ciało znajdziecie przed monitorem, ale duszę zostawiłam w Poroninie.

I chciałabym z tego miejsca tylko podziękować wszystkim i każdemu z osobna.
Bez Was, te dwa tygodnie nie miałyby sensu.

Zdjęcia tu.

[edit]
no i proszę, niedość, że od niedzieli na ibupromach, to gardło też zaczyna niedomagać…niebieski kwiat i kolce?

Reklamy
%d blogerów lubi to: