4 lipca 2007, 17:31

4 Lip

Międzylądowanie numer 1.
Dom – 600 km – Władysławowo – zachód słońca nad morzem i spacer boso po plaży – 2h snu – wschód słońca o 3:11 – espresso za 8,50 – 600 km – dom. Wszystko w ciągu 36 godzin. Podróż w obie strony poszła sprawniej niż się spodziewałam, pomimo tego, że w drodze powrotnej od Pucka do Torunia praktycznie jeden korek.

W sobotę na parę dni do Przyjaciół, i wycieczka krajoznawcza pod tytułem ‚Święty Krzyż i okolice’.
Długo czekałam na to spotkanie.

Reklamy
%d blogerów lubi to: