Pozytywnych emocji płynących z otoczenia ciąg dalszy, choć ze względu na pewne braki (a nawet jeden brak-całkiem-konkretny!) stan ten cieszy serce jakby mniej intensywnie, niż ostatnio. Mimo ogromu serdeczności i ciepła z zewnątrz, uczucie pustki wciąż jest obecne, dodatkowo wyolbrzymiając mniejsze braki tak zwanego tu i teraz. “Czegoś” brakuje, ażeby móc w pełni ucieszyć się ludźmi.
“Małe tęsknoty, krótkie tęsknoty,
znaczące prawie tyle co nic.
Nagłe i szybkie serca łopoty,
kto by tam nie znał ich.
Małe tęsknoty, ciche marzenia,
zwiewne jak obłok kruche jak dym.
Nieodgadnione w nas duszy westchnienie,
kto by tam nie znał ich.”





