“Ty sobie poszłaś- jestem sam
i licho wie, kiedy wrócisz,
a mnie już się nie chce spać.
Więc idź gdzie chcesz, do diabła idź,
mój humor podły to moja jest rzecz -
czasem muszę być zły…
Na młodość, na deszcze, na Ciebie,
na teatr i na niespełnienie,
pozory mądrości i to, czego nie wiem,
na każde Twoje milczenie”
Grzegorz Turnau – Na młodość (fragment)
Chyba sama nie umiem określić tego, co we mnie siedzi. Może to kwestia deszczu, który od tygodnia odbiera chęć do działania, a może za bardzo przejmuję się sobą – tworzę wokół atmosferę bezruchu i bezsilności, nie dostrzegając tego, co ważne. Trzeba się wziąć za siebie…w końcu wakacje, mnóstwo dobrych spotkań, rekolekcje, Tatry, Zwardoń…szkoda byłoby tego czasu nie wykorzystać na “podkręcenie” formy.
Ogółem…okey jest i tego się będę trzymała.