Archiwum z styczeń, 2009

h1

31 stycznia 2009, 12:36

styczeń 31, 2009

Wolne zdecydowanie mi nie sprzyja. Chodzę spać o godzinie, o której w ciągu zwykłego tygodnia już dawno się budzę, dłonie i paznokcie doprowadziłam do takiego stanu, że ledwo piszę na klawiaturze, a nocami oglądam durne filmy dla kobiet, o kobietach…zrobione przez mężczyzn. Gdyby nie fakt, że około północy byłam podekscytowana widokiem trzymiesięcznego malca w garniturze i robiłam smsowy konkurs na potencjalnego tatusia, pewnie napisałabym o niskim poziomie polskich produkcji, aktorach, którzy w zależności od filmu zmieniają jedynie imię*, albo o męskiej ignorancji względem kobiecej psychiki. Ludzie, którzy robili te filmy, kobiety znają chyba tylko z bajek…
I choć z treści postu wcale nie wynika to co miało, puenta jest następująca: po tygodniu siedzenia w domu muszę w końcu zrobić coś pożytecznego, bo zwariuję…albo zajdę w ciążę. Urojoną.

*ciekawe przeżycie, ujrzeć w jedną noc “naszego papieża” jako zakrwawionego momentami pana młodego, homoseksualistę i…sama nie pamiętam – proszę wybaczyć, panie papieżu.

[edit 13:06]
Aa, i chciałam dodać, że zaczął mnie niesamowicie denerwować przeintelektualizowany styl pisania 13-letnich chłopców, którym wydaje się, że wiedzą coś (nie, żebym była lepsza w tej kwestii – jestem jedynie świadoma niewiedzy) o życiu i świecie tylko dlatego, że znają słowo “aczkolwiek”, “gdyż”, “pauperyzacja”, “ambiwalencja” etc. Nie ma, jak to chcieć napisać “dupa” przez “rz”, tylko dlatego, że ładniej wygląda. Irytujące…bardzo irytujące. Swoją drogą…czyżby ten post emanował jakąś niechęcią do mężczyzn? … Za dużo filmów.

h1

28 stycznia 2009, 16:24

styczeń 28, 2009

“Kochaj tak, jakby cię nigdy nikt nie zranił,
a tańcz tak, jakby nikt nie patrzył.
Śmiej się tak, jak tylko dzieci śmieją się.
Żyj tak jakby tu było niebo.

Na ziemi jest o niebo lepiej
i każdy cud zwykły jest,
codziennie zdarza się.
Na ziemi jest o niebo lepiej,
dziękować nigdy nie przestanę, że życie jest.

Dobrze, że jesteś…”

[edit]
Wyszłam na ulicę i czułam, że zbiera mi się na ogromny wybuch żalu. I oczy miałam czerwone, ale zdaniem niektórych jestem zbyt nieczuła, żeby zacząć płakać. Tak też musiało być i tym razem, bo moja duma nie pozwoliła mi na łzy.

h1

26 stycznia 2009, 19:24

styczeń 26, 2009

Emocji związanych ze studniówką ‘o9, nie jestem w stanie opisać. Bez żywej gestykulacji, entuzjazmu w głosie, wszystkie słowa będą zdecydowanie za małe. Dziękuję Ci za tą studniówkę i za Ciebie. Lubię myśleć, że jesteś jeszcze “na miejscu”. :)

W głośnikach master od puppets, tak wracając do starych fascynacji.
W kubku gorąca kawa – ciągle nie odespałam, i jedynie życiodajny, brunatny płyn jest w stanie utrzymać mnie na nogach.
W ręce pachnąca jeszcze nowością książka i to dla odmiany “nie-lektura”.
W głowie natłok myśli, związanych z tym, czy własnymi wyobrażeniami i emocjami, nie odrywam komuś skrzydeł.