Archiwum z listopad, 2008

h1

30 listopad 2008, 12:18

listopad 30, 2008

Jubileusz KSMu w planie weekendu odhaczony, wieczór z mą Kochaną też…
Trochę żałuję, że nie weszłam w ten wyczekiwany Adwent najlepiej i długo będę to sobie samej wyrzucać, ale mam nadzieję, że to będzie dla mnie jeszcze większa mobilizacja.

To chyba na tyle z nowości.

Dziękuję Ci, Słoneczko, za ten wieczór.

I jeszcze…
Dziękuję x. Jacusiu, za różową różdżkę. ;)
Dziękuję x. Marku, za jakże ciekawe dialogi o symptomach obgadywania. ;)
Dziękuję x. Proboszczu, za docenienie mego talentu aktorskiego. ;)
Nie wiem, czemu akurat w ten weekend ma osoba wywołała w zakrystii takie poruszenie, ale cóż.

h1

26 listopada 2008, 18:38

listopad 26, 2008

Kolejne dwie godziny oczekiwania na lekarzy w półtorametrowym, zatłoczonym korytarzu, żeby znaleźć się na trzy minuty w gabinecie i usłyszeć “noo, to pobrać krew proszę i za miesiąc zapraszamy po wyniki”. Jak to za miesiąc? Jaka krew w ogóle?! Przypominam, że ja problemy mam po wstrząsie anafilaktycznym z ODDYCHANIEM, nie z krwią…Poza tym, pobierali już chyba siedem razy. Mam serdecznie dość marnowania czasu.

Czas, czas, czas…mało czasu, dużo spraw. Niektóre na wczoraj.
Mimo wszystko czuję się bardziej na siłach, niż zwykle.

h1

21 listopad 2008, 16:39

listopad 21, 2008

Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał.
(Ps 37,5)

Możesz mnie nazywać “katolem”. Możesz dalej odnosić się do mnie z taką pogardą. Możesz…Bo my, “katole”, jeszcze czasem modlimy się za tych, którzy nas uważają za wrogów. I będzie tak, choćbyście się wszyscy, eklaso, mieli ode mnie odwrócić. Nie sztuką jest trwać w czymś wtedy, kiedy wszystko jest ok.

Wszystko można odwrócić w dobro. Nawet czyjeś złe zamiary…potrafią umocnić. A Tobie, R., dziękuję za dzisiejszą rozmowę!