Jubileusz KSMu w planie weekendu odhaczony, wieczór z mą Kochaną też…
Trochę żałuję, że nie weszłam w ten wyczekiwany Adwent najlepiej i długo będę to sobie samej wyrzucać, ale mam nadzieję, że to będzie dla mnie jeszcze większa mobilizacja.
To chyba na tyle z nowości.
Dziękuję Ci, Słoneczko, za ten wieczór.
I jeszcze…
Dziękuję x. Jacusiu, za różową różdżkę. ;)
Dziękuję x. Marku, za jakże ciekawe dialogi o symptomach obgadywania. ;)
Dziękuję x. Proboszczu, za docenienie mego talentu aktorskiego. ;)
Nie wiem, czemu akurat w ten weekend ma osoba wywołała w zakrystii takie poruszenie, ale cóż.




