Byłam z klasą na wycieczce w Oświęcimiu.
Niby zna się ’statystyki’, zna się te wszystkie miejsca z lekcji historii, ale przechodzenie przez bramę z napisem ‘Arbeit macht frei’ jest…przerażające i niemożliwe do opisania. Nie wiedziałam, jak się czuć i co myśleć w miejscu, gdzie tyle krwi, tyle łez się przelało – niewinnej krwi i niewinnych łez. Każdy z tych kamieni jest cmentarzem.
I w całej tej atmosferze Auschwitz rodzinka robiąca sobie zdjęcia z serii ‘Junior pokaż zęby’…A przecież są miejsca, gdzie nie wypada…Z szacunku.




