Archiwum z czerwiec, 2007

h1

30 czerwca 2007, 14:51

czerwiec 30, 2007

Lipiec 2007.
dom – własysławowo – dom – kielce – dom – zakopane.

Nie prędko się pojawię (chyba, że znajdę chwilę podczas ‘międzylądowania’ :]), dlatego tylko ładnej pogody podczas wypoczynku wszystkim życzę. Tejk ker! :)

Aa, i dodać chciałam, że znalazłam w szafie gitarę taty. Rozstrojona i trzeba było założyć nowe struny, ale jak na ponad trzydziestoletnią, to ma się całkiem nieźle i – o dziwo – jest sprawna. Btw, to się nazywa skutecznie unikać sprzątania – gitara leży w tej szafie pewnie ponad dekadę, a ja nie miałam pojęcia o jej istnieniu. ;] Teraz tylko nauczyć się grać…

h1

27 czewca 2007, 17:55

czerwiec 27, 2007

Dobrze jest czasem pobyć samemu ze sobą, dokończyć dawno już pozaczynane książki, które gdzieś umknęły w czasie roku szkolnego, czy chociażby wyspać się porządnie, bez pośpiechu i poczucia, że się tym samym zaniedbuje jakiś obowiązek…I wakacje to oczywiście czas, w którym można te wszystkie rzeczy zrealizować, tylko…co zrobić, kiedy książki pochłonie się szybciej niż zwykle, własne towarzystwo staje się powoli męczące i zaczyna się siebie podejrzewać o schizofrenię?
Za dużo ‘sam na sam’ z własnymi myślami jak na dzisiaj.
Niedługo chyba zacznę się siebie bać ;)

Właściwie, to już zaczynam, jak podliczyłam, ile muszę jeszcze wydać przed wyjazdem…Głowa mała.

.

‘Spróbuj choć raz odsłonić twarz
I spojrzeć prosto w słońce
Zachwycić się po prostu tak
I wzruszyć jak najmocniej
Nie bój się bać, gdy chcesz to płacz
Idź szukać wiatru w polu
Pocałuj noc, najwyższą z gwiazd
Zapomnij się i…

…tańcz.’

h1

23 czerwca 2007, 21:24

czerwiec 23, 2007

No to pełnoprawnie wakacjujemy. :))
Świadectwa rozdane – w tym roku bez paska, na moje szczęście. Wreszcie chyba dotarło, że na przemądrzałości, lenistwie i zadufaniu w sobie można się jedynie przejechać. Inaczej. Wreszcie dotarło, że nic za darmo. To dobry moment – kolejne świadectwo będzie jednym z ważniejszych. Widocznie potrzebowałam takiej lekcji pokory wobec życia i odrobiny samokrytycyzmu, więc miejmy tylko nadzieję, że będę potrafiła dobrze ją wykorzystać.

I na zakończenie wypadałoby dodać, że mam najlepszego Ojca na świecie, czy coś w ten deseń…Tylko po co. Wszyscy zainteresowani i tak wiedzą, że Tata vel.Tatunio wymiata, nie tylko 23 czerwca.
Zdrowie wszystkich Ojców i…udanego wypoczynku wszystkim! :)